Co się zmienia w turystycznych trendach

Wystarczyło kilkanaście lat by na świecie dokonała się ponowna rewolucja technologiczna. Dotyczy to nie tylko sieci i telefonii komórkowej ale nowych możliwości w aspekcie bezpośrednich kontaktów i podróży. Ponadto stosunkowo niskie są ceny wycieczek lub pobytów turystycznych organizowanych przez biura podróży.

Większe możliwości dostępu do wiedzy na temat atrakcji turystycznych oraz dostępność do odpowiedniego sprzętu również zrobiły swoje. Dotyczy to również Polski.

Najistotniejsze zmiany

Przede wszystkim daje się zauważyć znacznie zmniejszenie tendencji do turystyki grupowej na rzecz indywidualnej i trekkingowej. Wzrosło upodobanie do mocniejszych wrażeń co nierzadko zawiera elementy rywalizacji na przykład ze znajomymi.

Uczestnictwo w turystyce masowej polegającej wyłącznie na korzystaniu z plaży w Tunezji lub Egipcie z wykorzystaniem wszelkich hotelowych udogodnień już nie imponuje. Dlatego nieodłącznym elementem oferty gestorów takich ośrodków są dodatkowe atrakcje, już wymagające większego wysiłku, choćby wspinaczki górskie.

W Polsce nieprzypadkowo przyspieszenia nabrał rozwój turystyki wiejskiej. Okazuje się że zapotrzebowanie na pobyt na łonie przyrody podczas urlopów mają nie tylko Polacy ale i klienci zza granicy.

Wynika to również z tego, że w naszym kraju zachowało się jeszcze sporo miejsc ze śladami tradycyjnej kultury. Właściciele gospodarstw agroturystycznych dużą wagę przykładają do tradycyjnego produktu kulinarnego, czemu sprzyja duża ilość regionalnych festynów, z czego skwapliwie korzystają turyści. Ponadto turystyka wiejska stała się jednym z priorytetów samorządów wojewódzkich.

Wśród atrakcji spotykanych na polskiej wsi są i takie, które mają ofertę egzotyczną, choćby pomieszkiwanie w jurtach (i to nie tylko latem) lub w indiańskich tipi. Dodatkowo właściciele wiosek indiańskich oferują kontakt z psami zaprzęgowymi.

Ciekawą wiejską ofertą są hodowle dzikich zwierząt żyjących na ogromnych areałach. Przykładami mogą być choćby – Kadzidłowo lub “Bezkrwawe safari” pod Gołdapią w północno-wschodniej Polsce.

Co się zmieniło w wyjazdach zagranicznych

Przestaje już nam wystarczać Tunezja, Egipt, czy Turcja. Na horyzoncie myślowym grupy turystów pojawiła się Ameryka Południowa, na przykład Boliwia. Niektórzy zamiast do Grecji wybierają się do Azji Środkowej, na przykład do Mongolii. Grupa Polaków lubi pojechać do Wietnamu lub Sri Lanki.

Odmianą turystyki, na której gestorzy zarabiają już krocie są wyprawy do miejsc zbrodni i katastrof. To przyciągało od zawsze. Przykładami popularności “mrocznej turystyki” może być między innymi miejsce katastrofy Costa Concordia albo Czarnobyl.

Jest również grupa turystów penetrujących dawne umocnienia wojenne lub miejsca gdzie miały odbywały się wielkie bitwy.

fot. Pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *